Facebook

WYWIAD: "To był już ten moment"


Dlaczego wybór padł na Radosława Hyżego, powody odejście Artura Grygiela czy będą wzmocnienia zespołu. O zmiany w drużynie Zetkamy Dorala Nysy Kłodzko zapytaliśmy zarządzającego zespołem, wiceprezesa klubu MKS Nysa Kłodzko, Jerzego Sierakowskiego.

To był już to moment, że w drużynie potrzebne były roszady na stanowisku trenera?
- Sądzę, że tak. Dotychczasowe nasze występy nie napawały optymizmem, zwłaszcza te ostatnie trzy mecze nie wyglądały tak jak sobie to wyobrażaliśmy. Trzeba było drużyną wstrząsnąć, dlatego zdecydowaliśmy się na zmianę na stanowisku trenera.

Dlaczego wybór padł na Radosława Hyżego, mało doświadczonego trenera, jeśli chodzi o samodzielne prowadzenie zespołu.
- Pan Radosław Hyży może nie ma dużego doświadczenia  trenerskiego, ale ma ogromne doświadczenie jako zawodnik i sądzę, że na tym autorytet możemy oprzeć. Jest on w stanie przekazać zawodnikom cenne uwagi i to w praktyce będzie taki dodatkowy element, który w niektórych momentach spotkań może przeważyć na naszą korzyść. 

Były brane pod uwagę inne kandydatury szkoleniowców?
- Tak, rozważaliśmy kilka innych kandydatur, nie mniej jednak wybór padł na pana Radka.

Proszę powiedzieć jakie zadania postawiono przed nowym trenerem zespołu?
- Na dzień dzisiejszy staramy się nie określać szczegółowo tych spraw. Podstawowym warunkiem jest to, abyśmy zaczęli grać coraz lepiej. Trzeba odbudować zarówno formę jak i wiarę w to, że koszykarze w stanie zwyciężać. A co do celów to zobaczymy, mam nadzieję, że będziemy mieli dobre miejsce na zakończenie rundy rewanżowej.

W zespole nie ma już Artura Grygiela. Jakie były powody rozstania z tym zawodnikiem, który nie tak dawno trafił do Kłodzka?
- Nie zadecydowały sprawy sportowe, a względy rodzinne, które nie do końca pozwoliły Arturowi  zaangażować się w pełni na współpracę z zespołem.

W związku z tym można spodziewać się wzmocnień kadrowych?
- To jest możliwe, zostaje około miesiąca czasu do zamknięcia okienka transferowego.