Facebook

Przełamanie seniorów! [foto]


Nysa Kłodzku doczekała się zwycięstwa w rundzie wiosennej. Kłodzczanie pokonali LKS Golę Świdnicką.

Poniżej relacja i zdjęcia z meczu.

KLASA „O” SENIORÓW: NYSA KŁODZKO – LKS GOLA ŚWIDNICKA 3:1 (0:1)
Bramki: 0:1 Kamil Młocek (28), 1:1 Jarosław Dędys (69), 2:1 Marek Słomka (73), 3:1 Łukasz Tracz (90). Czerwona kartka: Rafał Anioł (53, za dwie żółte). Sędziował: Bartłomiej Nerlo (KS Wałbrzych). Nysa: Borkowski – Dędys, Fedorec, Sasinowski, Słomka, Cebulski, Horka, Milewski, Ciupider, Wojtaszek (62 Sadliński), Tracz.

Dostępna jest GALERIA ZDJĘĆ.

Obydwaj szkoleniowcy mieli duże problemy kadrowe przed meczem. W drużynie gości nie mogło wystąpić, z uwagi na kontuzje, czterech podstawowych zawodników. Dodatkowo do Kłodzka nie przyjechał były ekstraklasowy zawodnik, Jarosław Lato. W podobnych kłopotach był opiekun MKS, który nie mógł skorzystać z pięciu czołowych graczy (S. Ayinla, A. Bońkowski, T. Pierzchalski, M. Syper i M. Skarbiński) z powodu urazów czy kartek.

- W pierwszej połowie zdominowaliśmy rywala, ale LKS wykorzystał jedną sytuację i objął prowadzenie – powiedział trener Nysy, Kamil Krzywda. W 28. minucie, po stałym fragmencie gry, piłkę do siatki skierował kapitan LKS, Kamil Młocek. Strata gola podziała deprymująco na grę kłodzkiego zespołu, który nie grał tak płynie jak do momentu straty gola.

Wpływ na dalsze losy meczu miała sytuacja z 53. minuty, kiedy to dobrze zapowiadającą się akcję miejscowych powstrzymał faulem Rafał Anioł. Piłkarz został za to upomniany żółtym kartonikiem, a że już jedną kartkę miał na swoim koncie, to musiał opuścić plac gry. – Może sędzia zbyt pochopnie pokazał tą kartkę, a może się należała. Nie zmienia to faktu, że od tego momentu mecz nie układał się po naszej myśli – skomentował trener LKS, Józef Młocek.

Kłodzczanie w ciągu czterech minut (między 69, a 73) zdobyli dwa gole za sprawą Jarosława Dędysa i Marka Słomki. Mimo gry w osłabieniu, goście próbowali doprowadzić do wyrównania. Losy meczu w 90. minucie rozstrzygnął Łukasz Tracz, ustalając rezultat meczu na 3:1.

To było ciężkie spotkanie, zwycięstwo nie przyszło łatwo, ale z przebiegu meczu zasłużyliśmy na nie. Mimo przegrywania 0:1, moi zawodnicy zmobilizowali się i zdobyli trzy gole. Wygrana cieszy, bo nie mieliśmy dziś najsilniejszego składu – podsumował spotkanie K. Krzywda.

Teraz Nysę czekają dwa mecze wyjazdowe. W następnej kolejce kłodzczanie zagrają na wyjeździe z Gromem Witków, a później czeka ich wyjazd do Bystrzycy Kłodzkiej.