Facebook

Passa seniorów przerwana


Nysa Kłodzko przegrała 1:3 w Czarnym Borze z tamtejszym Skalnikiem. To były dwie różne połowy w wykonaniu kłodzkiego zespołu. Po pierwszej części meczu kłodzczanie wygrywali 1:0 po golu Łukasza Tracza.

Poniżej relacja ze spotkania.

KLASA „O” SENIORÓW: SKALNIK CZARNY BÓR – MKS NYSA KŁODZKO 3:1 (0:1)
Bramki: 0:1 Łukasz Tracz (9), 1:1 Dawid Pokrzywa (47), 2:1 Mateusz Gawlik (51), 3:1Waldemar poręba (61). Czerwona kartka: Dominik Gryka (90, za dwie żółte). Skalnik: Gawlik - Matusik, Pietrzak, Witek, Pokrzywa (90 Piątek), Poręba, Lipiński, Masiek, Roszak, Kois, Duś. Nysa: Borkowski - Cebulski, Skarbiński, Fedorec (80 Sasinowski), Słomka (80 Wojtaszek) – Ciupider (60 Ciupider), Horka, Bońkowski, Tracz - Pierzchalski, Ayinla.

- Przyjechaliśmy z nastawieniem, że musimy wygrać ten mecz, mieliśmy swoje sytuacje i wszystko na to wskazywało, że uda nam się podtrzymać zwycięską passę  – mówił Adam Bońkowski (na zdjęciu), który w meczu tym zadebiutował jako kapitan zespołu. Po pierwszej połowie kłodzczanie prowadzili tylko 1:0, bo mieli sytuacje do podwyższenia rezultatu.

Wynik w 9. minucie otworzył Łukasz Tracz. Po świetnej indywidualnej akcji Cebulskiego, który na dużej łatwości minął kilku gospodarzy, dograł do Pierzchalskiego, ten piętką do Tracza, a temu ostatniemu nie zostało nic innego jak pokonać bramkarza Skalnika. Okazje do zdobycia gola miał również  Sule Ayinla, który przegrał pojedynek sam na sam z Gawlikiem, a kolejne trafienie mógł zanotować Tracz.

- Przegraliśmy mecz w ciągu pięciu minut po przerwie i ciężko powiedzieć z czego to wynikało – dodał kapitan zespołu. To była całkiem odmienna druga połowa w wykonaniu Nysy. Gospodarze szybko zdominowali wydarzenia na boisku i w 180 sekund, między 47. a 51 minuta, zdobyli dwa gole.

Po godzinie gry Skalnik wygrywał już 3:1 i takim rezultatem zakończyło się to spotkanie.