Facebook

Cztery gole w Goli Świdnickiej [foto]


Pewne zwycięstwo odniosła Nysa na inauguracje wałbrzyskiej ligi okręgowej.

Poniżej relacja oraz zdjęcia z meczu. Niebawem film.

KLASA „O” SENIORÓW: LKS GOLA ŚWIDNICKA – MKS NYSA KŁODZKO 1:4 (0:2)
Bramki: 0:1 Tomasz Pierzchalski (2), 0:2 Kamil Kowalski (23), 0:3 Adam Bońkowski (66), 1:3 Grzegorz Fedorowicz (78), 1:4 Adam Bońkowski (89). Sędziował: Adrian Dorocki (KS Wałbrzych). LKS: Ziobrowski - Ingram (75 Górajewski), Młocek, Wilk, Anioł, Tobera, Madziała, Tomala (46 Trześniowski), Pikos, Fedorowicz. Nysa: Borkowski – Konowalczyk, Syper, Osicki, Fedorec, Horka (73 Kulak), Ciupider (59 Cebulski), Bońkowski, Tracz, Kowalski (46 Ayinla), Pierzchalski (79 Sasinowski).

 
Dostępna jest GALERIA ZDJĘĆ.

- Spodziewaliśmy się ciężkiego meczu. Pierwszą połowę zdominowaliśmy, ale i tak nie ustrzegliśmy się kilku błędów po których gospodarze mogli zdobyć bramkę – mówił trener Kamil Krzywda. Szkoleniowiec nawiązywał choćby do sytuacji z 40. minuty, gdy jego drużynę od utraty gola uratowała poprzeczka.

Jednak kłodzczanie w tym momencie prowadzili w meczu 2:0. Spotkanie wyśmienicie rozpoczęło się dla gości, którzy już po 120 sekundach cieszyli się z gola. Pierwsze trafienie w sezonie 2016/2017 dla Nysy zdobył Tomasz Pierzchalski. Rezultat podwyższył Kamil Kowalski, który zdecydował się na uderzenie z 30. metrów i przy biernej postawie bramkarza gospodarzy, mógł cieszyć się z trafienia.

- Na początku drugiej polowy trochę oddaliśmy inicjatywę, ale z każdą minutą przeważaliśmy na boisku, co w konsekwencji przełożyło się na zdobycie dwóch bramek – relacjonował szkoleniowiec Nysy. W 65. minucie LKS przed utratą bramki uratowała jeszcze poprzeczki, gdy uderzał Sule Ayinla, ale kilkadziesiąt sekund później Ziobrowski musiał wyciągać po raz trzeci piłkę z siatki. Po rajdzie Konowalczyka, na listę strzelców wpisał się Adam Bońkowski. Ten sam zawodnik w 90. minucie ustalił rezultat meczu na 4:1, bo w 78. minucie Grzegorz Fedorowicz zmniejszył rozmiary porażki. 

- Cieszy wynik, ale także dobra gra zespołowa – podsumował zawody K. Krzywda. Warto odnotować również debiut w kłodzkiej drużynie Artura Osickiego, która zagrał całe 90. minut. Za tydzień Nysę ponownie czeka mecz wyjazdowy. W drugiej kolejce rywalem będzie Grom Witków.