Facebook

Hit dla Nysy! [foto]


W meczu na szczycie wałbrzyskiej ligi okręgowej, Nysa nie dała żadnych szans Górnikowi z Boguszowa-Gorce.

Poniżej relacja i zdjęcia z meczu.

KLASA „O” SENIORÓW: NYSA KŁODZKO – GÓRNIK BOGUSZÓW-GORCE 4:1 (2:1)
Bramki: 1:0 Łukasz Tracz (22), 2:0 Sule Ayinla (24), 2:1 Ryszard Bejnarowicz (26), 3:1 sam. M. Jaskółowski (63), 4:1 Jacek Cebulski (89). Sędziowali: Marcin Tworzydło jako główny oraz Tomasz Grajzer i Remigiusz Kucharski (KS Świdnica). Nysa: Borkowski – Konowalczyk, Łazarowicz, Osicki, Słomka, Pierzchalski (77 Horka), Ciupider (61 Trześniowski), Wojtal, Tracz (90 Dędys), J. Cebulski (90 Sasinowski), Ayinla (86 Kowalski).

Dostępne są GALERIA ZDJĘĆ.

Bez Adama Bońkowskiego musiała sobie radzić Nysa w meczu z Górnikiem Boguszów-Gorce. Nie przeszkodziło to kłodzkiej drużynie w odniesieniu wysokiego i przekonywającego zwycięstwa nad trzecią ekipa w tabeli. - Wynik sam podsumowuje to spotkanie – skomentował trener Krzysztof Konowalczyk.

Wynik w 22. minucie otworzył Łukasz Tracz, który uprzedził golkipera Górnika po wrzutce od Jacka Cebulskiego. Miejscowi poszli za ciosem i  po chwili, tym razem po rzucie rożnym, prowadzenie podwyższył Sule Ayinla. 

Wydawało się, że lider ma pojedynek pod kontrolą. Jednak Górnik równie szybko zdobył kontaktowego gola, gdy ładnie przymierzył Ryszard Bejnarowicz. - Zdecydowanie przeważaliśmy od pierwszej do ostatniej minuty. Rywale napsuli nam trochę krwi po zdobyciu bramki, ale to trwało pięć minut – relacjonował jeden ze szkoleniowców, K. Konowalczyk.

Druga połowa toczona była pod dyktando gospodarzy, którzy już w pierwszym kwadransie zmarnowali dwie dogodne sytuacje, a górował w nich Marin Jaskółowski. W 63. minucie bramkarz z Boguszowa-Gorce już tyle szczęście nie miał. Piłka po uderzeniu Michała Wojtala odbiła się od słupka, następnie od pleców golkipera i wpadła do siatki. Wynik na 4:1 ustalił Jacek Cebulski.

- Nysa pokazała, że stać ją na awans i jest jedną z lepszych drużyn w tej lidze. Wiedzieliśmy że czeka nas ciężki pojedynek. Do końca nie wypełniliśmy założeń taktycznych, a przeciwnik wykorzystał swoje sytuacje i wygrał zasłużenie – powiedział szkoleniowiec Górnika, Rafał Siczek. Tym samym kłodzki zespół zrehabilitował się za jesienną porażkę (1:2), która była jedyną przegraną w pierwszej części rozgrywek.