Facebook

Planowe trzy punkty [foto]


Nysa dopisała kolejne trzy punkty do swojego dorobku i jest coraz bliżej awansu do IV ligi!

Poniżej relacja, wypowiedzi i zdjęcia z meczu.

KLASA „O” SENIORÓW: NYSA KŁODZKO – MKS SZCZAWNO-ZDRÓJ 4:2 (3:0)
Bramki: 0:1 Tomasz Pierzchalski (8, rzut karny), 2:0 Jacek Cebulski (33), 3:0 Mikołaj Łazarowicz (41), 3:1 (50), 3:2 Błażej Gromniak (83), 4:2 Mikołaj Łazarowicz (88). Sędziował: Sławomir Tokarski oraz G. Rempalski i M. Teklak – asystenci (KS Świdnica). Nysa: Dżendżera – P. Cebulski, Łazarowicz, Osicki, Słomka, Wojtal (46 Ciupider), Pierzchalski (Horka), J. Cebulski, Dędys, Bońkowski, Kowalski (Sasinowski). MKS: Gawlik – Gromniak, Szkudlarek, Borek, Iwicki, Jaskółowski, Rutkowski, Olejnik, Parzych, Lewandowski, Wielogórski.

Dostępne są GALERIA ZDJĘĆ.

W mocno przemeblowanym zestawieniu rozpoczęli zawody piłkarze z Kłodzka. Brakowało kontuzjowanego Sule Ayinla, za kartki pauzował Krzysztof Konowalczyk, a sprawy osobiste zatrzymały Łukasza Tracza i Jana Borkowskiego. Między słupkami zobaczyliśmy więc Artura Dżendzerę.  

- Pierwsza połowa toczyła się pod nasze dyktando. Szybko objęliśmy prowadzenie w meczu , dalej atakowaliśmy, stwarzaliśmy sytuacje z których łącznie trzy udało się zamienić na bramki – mówił po pierwszej połowie trener Kamil Krzywda. Wynik w 7. minucie otworzył Tomasz Pierzchalski, skutecznie egzekwując rzut karny, podyktowany za ful na Jacku Cebulskim.

W 35. minucie młodszy z braci Cebulskich wpisał się na listę strzelców, a asystę zapisał Jarosław Dędys. Tuż przed przerwą udało się zdobyć miejscowym trzeciego gola. Jego autorem był Mikołaj Łazarowicz, który najprzytomniej zachował się po dośrodkowaniu z rzutu wolnego.

- W drugiej połowie poczuliśmy się zbyt pewnie, nie graliśmy już tego, co w pierwszej odsłonie – mówił z kolei trener Krzysztof Konowalczyk. Zespół ze Szczawna-Zdroju szybko, bo w 50. minucie, zmniejszył rozmiary porażki. Ostatnie pół godziny goście grali w osłabieniu, gdy drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę, zobaczył Tomasz Lewandowski. Nie przeszkodziło to przyjezdnym zdobyć kontaktowego gola. Ładnym uderzeniem z rzutu wolnego popisał się w 83. minucie kapitan Błażej Gromniak.

- Zmiany też nie dały tego, czego się spodziewaliśmy, że wniosą. Na szczęście udało się zdobyć czwartego gola, bo tak mielibyśmy nerwową końcówkę – dodał. K. Konowalczyk. Wynik w 88. minucie na 4:2 ustalił po rzucie rożny Mikołaj Łazarowicz, popisując się celną główką. Dla defensora Nysy była to już piąta bramka zdobyta w tej rundzie.

Nysie do wywalczenia awansu brakuje już tylko trzech punktów. Chyba, że Górnik przegra jutro w Złotym Stoku to kłodzczanie będą mogli świętować awans. A w następnej kolejce zagra na wyjeździe z Victorią Tuszyn.