Facebook

Punkt i tylko punkt [foto]


Bezbramkowym remisem zakończyły się zawody Bardzie, gdzie
w zaległym meczu 16. kolejki rywalizowała Nysa. O ile w pierwszej połowie z boiska wiało nudą, to w drugiej  części obydwie ekipy miały okazje do zdobycia zwycięskiego gola.

Poniżej relacja oraz zdjęcia z meczu.

IV LIGA (GRUPA WSCHODNIA): KS UNIA BARDO – MKS NYSA KŁODZKO 0:0
Unia: Susz - Świerzawski, Okrojek (85 Zieliński), Czachor (65 Gerlach), Łaski, Wandzel (60 Chęciński), Szczepek, Skowronek, Olejarnik, Drozdowski, Włodarczyk. Nysa: Rosiak – Kowalski (85 Ayinla), Pierzchalski, Adamczyk, P. Cebulski, Wojtal, Bońkowski, Mróz, Dymek, Dereń (75 Kozłowski), Marks.

Dostępna jest GALERIA ZDJĘĆ.

Kłodzczanie po dwóch wygranych z rzędu chcieli kontynuować zwycięską passe w Bardzie. Jednak przeciwko Unii musieli sobie radzić bez dwóch skrzydłowych. W kadrze meczowej brakło podstawowych graczy,  Alexa Fatyanova (pauza za kartki) oraz kontuzjowanego Jacka Cebulskiego.

Pierwsza połowa nie rozpieściła kibiców. Jeden celny strzał przez 45. minut to było wszystko, co zaprezentowały obydwa zespoły. O wiele ciekawiej było po zmianie stron. Zaraz po wznowieniu gry, wynik mogła otworzyć Unia. Z kolei w ostatniej akcji meczu na rajd zdecydował się Adam Bońkowski. Kapitan Nysy przebiegł z futbolówką przez pół boiska i niewiele brakło, aby zakończył akcje celnym uderzeniem.

- Chcieliśmy zagrać kolejne dobre spotkanie i to nam się udało. Mamy w końcu równowagę na boisku, gdzie gramy całym zespołem, zarówno z przodu jak i z tyłu. Pracujemy na boisku, a to przynosi nam punkty – podsumował zawody trener Krzysztof Konowalczyk.

Oprócz wspomnianych sytuacji, obydwie drużyny w drugich 45. minutach mogły przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. - Mieliśmy swoje okazje, aby wywieść trzy punkty, ale rywal nie pozostał nam dłużny. Cieszy mnie, że zagraliśmy na zero z tyłu – dodał szkoleniowiec Nysy. Dla MKS najlepszą szanse zmarnował Bartosz Mróz, który przegrał pojedynek z golkiperem Unii.

W sobotę (05.05.) Nysę czeka kolejny mecz o przysłowiowe sześć punktów. Tym razem kłodzczanie na własnym boisku podejmą Wiwę Goszcz. Początek meczu o godz. 17.00.