Facebook

Wiosenna powtórka [foto]


Drugi mecz i druga porażka Nysy w rundzie wiosennej. Kłodzczanie ulegli GKS Mirków/Długołęka, a rywale w tabeli uciekają… 

Poniżej relacja, wypowiedzi  i zdjęcia z meczu.

Do meczu Nysa przystąpiła bez dwóch podstawowych defensorów. Za kartki pauzowali Kacper Fedorec oraz Michał Wojtal. W ich miejsce do obrony trener Krzysztof Konowalczyk desygnował Tomasza Pierzchalskiego oraz Łukasza Wiącka.

- Jak to już często bywało w tym sezonie, rozegraliśmy dwie różne połowy. W pierwszej kreowaliśmy sobie sytuację, ale niestety brakło skuteczności i do tego dostaliśmy bramkę z przypadku – mówił Adam Bońkowski. Nysa miała w tej części gry dwie dogodne sytuacje, na początku meczu i jeszcze lepszą, tuż przed straconym golem w 40. minucie.

Losy meczu, podobnie jak przed tygodniem w meczu z Piastem Żerniki-Wrocław, rozstrzygnięte były po godzinie gry. W 55. minucie, po stałym fragmencie gry, goście podwyższyli prowadzenie na 2:0, a w 61. minucie dobili MKS po skutecznie wykonanym rzucie karnym. - W drugiej połowie byliśmy nie zdyscyplinowani, nie wykonywaliśmy założeń i nie mogliśmy wymienić paru podań – tłumaczył kapitan Nysy zapytany o powody porażki.

W końcówce padły jeszcze dwie bramki. Jedna dla GKS, a druga dla kłodzkiego zespołu. Honorowe trafienie, w przegranym ostatecznie meczu 1:4, strzelił Paweł Cebulski. Obecnie rozgrywki wiosenne MKS rozpoczęła jak zmagania ligowe w poprzednim roku. Jednak wtedy sytuacja punktowa była o wiele lepsza.

Nysa kontynuuje serie meczów wyjazdowych i w następnej serii gier uda się do Nowej Rudy. – Zdajemy sobie sprawę z naszej sytuacji i wiemy jak ważne jest dla nas kolejne spotkanie z Piastem – dodał A. Bońkowski.

Dostępna jest GALERIA ZDJĘĆ.