Facebook

Bez niespodzianki


Bez punktów i z bagażem pięciu goli wróciła Nysa z Bielawy.

25. KOLEJKA IV LIGI: BIELAWIANKA BIELAWA - MKS NYSA KŁODZKO 5:0 (1:0)
Bramki: Bartosz Paszkowski (dwie), Adam Kowalczyk, Bartosz Cegiełka i Mateusz Kuriata. Sędziował: Filip Paszczyk jako główny oraz Mariusz Mordarski i Krzysztof Świderski (KS Wałbrzych). Nysa: Wencel – Fedorec, Sasinowski, Mróz, P. Cebulski, Wojtal, Wiącek, Dymek, Dereń, Bońkowski, J. Cebulski (29 Ciupider), Dereń.

Po świetny środowym meczu przeciwko Sokołowi Marcinkowice (4:5), tym razem kłodzczanie sromotnie ulegli w Bielawie. Ławka nieobecnych zawodników przed meczem z Bielawianką tylko się wydłużyła. Dołączył do nich Michał Wojtal (uraz), a w trakcie jeszcze pierwszej połowy plac gry zmuszony był opuścić Jacek Cebulski.

Po pierwszej połowie gospodarze wygrywali 1:0. Mimo przewagi Bielawianki, MKS miał swoją okazje, gdy uderzenie Ciupidera trafiło w słupek. Po zmianie stron rywale szybko rozstrzygnęli losy meczu, bo już po godzinie gry wygrywali 4:0. Ostatecznie spotkanie skończyło się wynikiem 5:0.