Facebook

Pierwsza strata punktów, dublet Tracza [video, foto]


Nysa zremisowała 3:3 w Kudowie-Zdroju z Włókniarzem, chociaż na przerwę zeszła mając zaliczkę dwóch bramek. W 90. minucie kłodzczanie zdobyli zwycięskiego gola, ale... sytuacja do objerzenia na poniższym filmie.

 Poniżej relacja z meczu, sytuacja wideo orz galeria zdjęć.

5. KOLEJKA: WŁÓKNIARZ KUDOWA-ZDRÓJ – MKS NYSA KŁODZKO 3:3 (1:3)
Bramki: 0:1 Łukasz Tracz (2), 0:2 Łukasz Tracz (19), 1:2 Marek Tomczak (24), 1:3 Krzysztof Konowalczyk (32), 2:3 Paweł Myrdacz (52), 3:3 Luiz Henrique Sena De Souza (88, rzut karny). Nysa: Brandl – Konowalczyk, Karykowski, Sasinowski, Wiącek, Cebulski, Pierzchalski, Grzegorzewski, Ciupider, Tracz, Kowalski.

Dostępna jest GALERIĘ ZDJĘĆ Z MECZU.

W porównaniu do ostatniego ligowego meczu w wyjściowym składzie Nysy zaszły dwie zmiany. Od pierwszej minuty wystąpił Paweł Cebulski oraz Tomasz Pierzchalski. Ten drugi zajął miejsce Brazylijczyka, Matheusa Sousy, który narzeka na uraz.

Pierwsza połowa należała do Nysy, która szybko, bo po dwudziestu minutach wygrywała 2:0. Obydwa trafienia należały do Łukasza Tracza, dla którego był to gol numer 4 i 5 w tych rozgrywkach. Włókniarz odpowiedział trafieniem w 25. minucie, gdy ładnym strzałem z dystansu popisał się Marek Tomczak. Jednak MKS na przerwę schodził z zaliczką dwóch goli, bo rezultat na 3:1 podwyższył Krzysztof Konowalczyk.

Druga połowa należała już do gospodarzy, którzy zaraz po zmianie stron zdobyli kontaktowego gola. Włókniarz zwietrzył swoją szansę (nie tylko on) i to podopieczni Karola Ulatowskiego w tej części gry byli bliżej zdobycia kolejnej bramki. Sztuka ta udała się w 88. minucie, gdy w polu karnym sfaulowany został Paweł Myrdacz, a jedenastkę na gola zamienił Luiz Henrique Sena De Souza.

Nysa poderwała się w doliczonym czasie gry i strzeliła zwycięskiego gola. Po rzucie wolnym piłkę dobił Daniel Grzegorzewski i gdy kłodzczanie cieszyli się z bramki to do góry powędrowała chorągiewka sędziego liniowego (sytuacja poniżej). Arbitrowi głównemu nie pozostało nic innego jak anulować bramkę i ostatecznie zawody zakończyły się podziałem punktów (3:3).


Jak spotkanie ocenili obydwaj trenerzy? O tym można przeczytać w kolejnym newsie. 

Remis wykorzystała drużyna z Roztoki i zrównała się punktami z MKS. Zespół ten pokonał 3:2 w meczu wyjazdowym Zjednoczonych Żarów, chociaż to gospodarze jako pierwsi zdobyli w meczu dwie bramki. W następnej kolejce drużyna Arkadiusza Albrechta zmierzy się właśnie z Granitem. Nysa i w tym meczu zagra w roli gości.