Facebook

Ciężka przeprawa za trzy [foto]


Nysa po ciężkim spotkaniu wywozi komplet punktów z Kamieńca Ząbkowickiego. Kłodzczanie jako pierwsi w tym sezonie potrafili wygrać na boisku Zamka.

Poniżej relacja z meczu oraz zdjęcia.

8. KOLEJKA: ZAMEK KAMIENIEC ZĄBKOWICKI – MKS NYSA KŁODZKO 1:2 (0:0)
Bramki: 0:1 Łukasz Tracz (70), 0:2 Tomasz Pierzchalski (80, karny), 1:2 gol samobójczy (86). Nysa: Brandl – Konowalczyk, Karykowski, Sasinowski, Cebulski (Gręda), Pierzchalski, Grzegorzewski, Dędys (Sousa), Gręda, Tracz (Bachmatiuk), Kowalski.

Dostępna jest GALERIĘ ZDJĘĆ.

Nysę czekał kolejny mecz z niewygodnym przeciwnikiem. Kłodzczanom zawsze ciężko się grało przeciwko Zamkowi na jego terenie. Nie inaczej było w tym pojedynku. – To było ciężkie spotkanie dla nas, na co nas trener uczulił. Mimo to stwarzaliśmy sobie okazje,  ale brakowało nam zimnej krwi w polu karnym – mówił Paweł Cebulski.

W pierwszej odsłonie optyczną przewagę posiadali goście, jednak nie potrafili tego udokumentować pod bramką. Z kolei Zamek próbował się odgryzać, co prawda robił to rzadko, ale miał swoją okazję do pokonania Bradla. - W drugiej połowie próbowaliśmy docisnąć rywala, który zaczynał popełniać coraz więcej błędów – mówił kłodzki zawodnik.

Od pierwszych minut drugiej części kłodzczanie wrzucili wyższy bieg w swoich akacjach ofensywnych, ale na gola trzeba było czekać do 70. minuty. Tym razem asystował Kamil Kowalski, a akcję wykończył Łukasz Tracz. Niespełna dziesięć minut później przyjezdni mieli dwubramkową zaliczkę. W polu karnym faulowany był Matheo Sousa, a rzut karny na gola zamienił Tomasz Pierzchalski.

W końcówce Zamek wrócił do gry. Piłkę głową próbował wybić Tomasz Pierzchalski, ale uczynił to tak niefortunnie, że skierował ją do własnej bramki. Gospodarze rzucili się do ataku, ale nie zdołali urwać punktów liderowi z Kłodzka. Dla Zamka była to pierwsza domowa porażka.

W następnej serii gier kłodzczanie za rywala będą mieli Trojan Lądek Zdrój. Podopieczni Kamila Matusika także w niedzielę rozbili rywala 6:0.