Facebook

Sokół ustrzelony! [foto]


Pierwsze wyjazdowe zwycięstwo w tym sezonie odnieśli piłkarze Nysy. W wygranej nie przeszkodził
 nawet przestrzelony rzut karny! Zespół z Kłodzka wygrał 4:1 z Sokołem Wielka Lipa.

Poniżej relacja, wypowiedzi oraz zdjęcia z meczu.

11. KOLEJKA IV LIGI: SOKÓŁ WIELKA LIPA – NYSA KŁODZKO 1:4 (1:0)
Bramki: 0:1 Łukasz Tracz (21), 1:1 Jakub Pelwecki (25), 1:2 Łukasz Tracz (63), 1:3 Piotr Satanowski (84), 1:4 Filip Barski (rzut karny, 90+3). Sędziował: Piotr Szczyrbaty jako główny oraz Kacper Bosacki i Krzysztof Doszczeczko – KS Legnica. Nysa: Gawdanowicz – Kierkiewicz (40 Wiącek), Mróz, Barski, Pietrzykowski, Tracz (79 Brogowski), Pierzchalski, Ciupider, Pokhytailo, Kotfas (80 J. Cebulski), Satanowski. 

Dostępna jest GALERIĘ ZDJĘĆ. 

Jeszcze dobrze mecz się nie rozpoczął, a Sokół powinien być na prowadzeniu. W 2. minucie z kilku metrów przestrzelił Michał Wróbel. Z czasem do głosu zaczęli dochodzić kłodzczanie, którzy udokumentowali to bramką w 25. minucie. Dośrodkowanie Jakuba Kierkiewicza zamknął Łukasz Tracz. 

Niespełna pięć minut później nieprzepisowo w polu karnym zatrzymywany był Pavlo Pokhytailo i arbiter podyktował dla Nysy jedenastkę. Jednak intencje Mikołaja Kotfasa wyczuł Łukasz Iwaszków, a Sokół od razu ruszył z kontrą. Zamiast dwubramkowego prowadzenie, mieliśmy remis 1:1, bo szybką akcję gospodarzy wykończył Jakub Pelwecki.

Gol dodał nieco animuszu piłkarzom z Wielkiej Lipy, ale w pierwszej połowie wynik nie uległ zmianie. - Zagraliśmy dzisiaj dobry mecz. Stabilnie w obronie i przede wszystkim równo przez 90 minut – chwalił postawę swojego zespołu, trener Krzysztof Konowalczyk. W 63. minucie dublet na swoim koncie miał Tracz. Tym razem dośrodkowywał Krzysztof Pietrzykowski, a pomocnik MKS skierował futbolówkę głową do siatki.

- Stworzyliśmy sobie dzisiaj dużo sytuacji bramkowych. Każdy z moich piłkarzy może być po tym meczu z siebie zadowolony, a to bardzo ważne – mówi szkoleniowiec Nysy. Kłodzczanie przypieczętowali zwycięstwo w 83. minucie, gdy piłkę, po indywidualnej akcji Wojciech Brogowskiego, dobił Piotr Satanowski. Rezultat na 4:1 ustalił Filip Barski, który wykorzystał jedenastkę podyktowaną za faul na Jacku Cebulskim.   

Za tydzień (10.10.) poprzeczka będzie ustawiona jeszcze wyżej, bo do Kłodzka przyjedzie wicelider IV ligi. W tej serii gier Bielawianka Bielawa rozbiła 9:0 innego beniaminka ligi, Orła Lubawkę.