Facebook

Odrobili straty z nawiązką [foto]


Nysa była blisko falstartu na inauguracje czwartej ligi. W pierwszym meczu rundy wiosennej w Pieszycach kłodzczanie przegrywali do przerwy 0:2, ale zdołali odwrócić losy meczu i zgarnąć trzy punkty. - Zagraliśmy dwie różne połowy – ocenił trener Krzysztof Konowalczyk. 


Poniżej relacja, wypowiedzi oraz galeria zdjęć z meczu.

20. KOLEJKA IV LIGI: POGOŃ PIESZYCE - MKS NYSA KŁODZKO 2:3 (2:0)
Bramki: 1:0 Jakub Listwan (23), 2:0 Kamil Michalski (36), 2:1 Mikołaj Kotfas (51), 2:2 Dawid Ciupider (55, rzut karny), 2:3 Piotr Satanowski (68). Sędziował: Grzegorz Rola (KS Wałbrzych). Nysa: Brandl - Kolesnik, Barski, Mróz, Kierkiewicz, Pierzchalski, Ciupider (80 Gręda), Tracz, Bońkowski, Kotfas (58 J. Cebulski), Satanowski.

Dostępna jest GALERIA ZDJĘĆ. 

Kłodzczanie bliscy byli falstartu na inauguracje rundy wiosennej czwartej ligi. - Pierwszy raz wyszliśmy na trawiaste boisko w tym roku i to było widać w naszych poczynaniach, w szczególności przez pierwsze 45 minut – tłumaczył szkoleniowiec Nysy. Jego zespół po pierwszej połowie przegrywał 0:2 z Pogonią. - Mimo przewagi w pierwszej części meczu nie graliśmy tak, jak potrafimy. A do tego popełniliśmy proste błędy, które rywal wykorzystał – dodał trener K. Konowalczyk 

Na początku drugiej części meczu Pogoń mogła rozstrzygnąć losy meczu. Za zagranie piłką ręką w polu karnym przez Bartosza Mroza arbiter podyktował rzut karny, jednak Dominik Morawski przestrzelił i gospodarze swojej szansy nie wykorzystali.  - Druga połowa to już miażdżąca przewaga i pełne zaangażowanie. Cieszy mnie to, że potrafiliśmy się podnieść z takiego wyniku i pokazać charakter – cieszył się opiekun MKS.

Nysa w pięć minut odrobiła straty. Najpierw gola kontaktowego strzelił Mikołaj Kotfas, a w 55. minucie do remisu po rzucie karnym doprowadził Dawid Ciupider. Trzy punkty przyjezdnym zapewnił Piotr Satanowski, który ustalił wynik meczu na 3:2 w 68. minucie. 

- W pierwszej połowie mieliśmy dużo pecha. Na druga część meczu weszliśmy jeszcze bardziej zmotywowani, czego efektem było szybkie doprowadzenie do remisu. Dzięki temu rywal nie mógł za wiele zrobić w ofensywie. Cieszymy się z ważnego zwycięstwa, ale będziemy wyciągać wnioski, aby taka gra jak w pierwszej połowie już nie miała miejsca – podsumował spotkanie zdobywca drugiego gola dla MKS.