Facebook

Wygrana na osłodę [foto]


Nysa w końcu doczekała się zwycięstwa. To pierwsza wygrana kłodzkiego zespołu po lockdownie. Podopieczni Krzysztofa Konowalczyka ograli Sokół Marcinkowice. Bohaterem meczu był Jakub Gręda.

32. KOLEJKA IV LIGI: MKS NYSA KŁODZKO – SOKÓŁ MARCINKOWICE 1:0 (0:0)
Bramka: Jakub Gręda (68). Skład: Brandl - Barski, Mróz, Pietrzykowski, Adamczyk (89 Bachamtiuk), Bońkowski, Kolesnyk, Tracz, Ciupider (63 Konowalczyk), Kierkiewicz (75 Miłoś), Gręda (84 Siekaniec).

Dostępna jest GALERIA ZDJĘĆ.

Dziewięć spotkań, licząc od wznowienia rundy wiosennej, musiała czekać Nysa na wywalczenie komplet punktów. Przełamanie przyszło w spotkaniu z Sokołem Marcinkowice, z którym kłodzczanie przegrali w czwartej lidze ostatnie cztery mecze. 

W pierwszej połowie bramki nie padły. - Mecz wyrównany. Jednak na przerwę powinniśmy, schodzić przegrywając, ale dobrej kontry nie wykorzystali goście – mówił Jakub Gręda. Zawodnik Nysy zagrał na pozycji wysuniętego napastnika i to jego trafienie zapewniło skromne zwycięstwo kłodzkiej drużynie. - W drugiej części gry dłużej utrzymywaliśmy się przy piłce i konsekwentnie szukaliśmy gola – mówił. Gręda w 68 minucie z zimną krwią wykończył akcję poprowadzoną przez Adama Bońkowskiego. 

Sokół próbował wywieść z Kłodzka choćby punkt, ale MKS utrzymał jednobramkowe prowadzenie do końcowego gwizdka sędziego. - Dobre wejście rezerwowych i koncentracja do końca spotkania, pozwoliła utrzymać korzystny rezultat – dodał. J. Gręda.

Mimo wygranej kłodzczanie stracili już nawet matematyczne szanse na utrzymanie w czwartej lidze. A do końca sezonu jeszcze trzy kolejki. W środę MKS zagra w Nowej Rudzie z Piastem, a w sobotę podejmie lidera, dzierżoniowską Lechię. Sezon zakończy meczem wyjazdowym z GKS Mirków/Dłuołęka.