Facebook

Bezbarwne derby


Drugi mecz w tym sezonie i drugi remis w derbach pomiędzy Nysą i Piastem. Jesienią w Kłodzku padł wynik 1:1. Teraz w meczu rozgrywanym w Nowej Rudzie gole nie padły.


Poniżej relacja z meczu oraz wypowiedzi obydwu trenerów.

33. KOLEJKA IV LIGI: PIAST NOWA RUDA – MKS NYSA KŁODZKO 0:0

Sędziował: Filip Paszczyk jako główny oraz M. Mordarski i W. Kozik – asystenci (Wałbrzych). Nysa: Brandl – Kolesnyk, Barski, Mróz, Pietrzykowski, Kierkiewicz (35 Konowalczyk), Tracz (67 Miłoś), Bońkowski, Adamczyk (85 Adamczyk), Ciupider (67 Jelonkowski), Gręda (80 Bachmatiuk).

Derby nie zachwyciły. W pierwszej połowie z boiska wiało nudą, a sytuacji było jak na lekarstwo. - Środowe mecze charakteryzują się tym, że są wolniejsze. Zawodnicy są po pracy czy po szkole, do tego pogoda nie pomagała, więc tempo meczu było średnie – mówił trener Piasta, Przemysław Malczyk. W 35. minucie kontuzji nabawił się Kierkiewicz, a w jego miejsca na placu gry pojawił się Krzysztof Konowalczyk.

Po zmianie stron obraz gry nie zmienił, chociaż to gospodarze mogli przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. W 58. minucie Nysę po uderzeniu Pedro od utraty gola uratował słupek, a po chwili piłkę z linii bramkowej wybił jeden z defensorów Nysy. - Obydwie ekipy długo utrzymywały się przy piłce i dla kibiców ten mecz nie mógł być ciekawy do oglądania. Sytuacji było niewiele, taki mecz na 0:0, z czego my jak i pewnie rywale, nie jesteśmy zadowoleni – ocenił szkoleniowiec z Kłodzka. 

W drugiej połowie szansę w kłodzkim zespole otrzymało dwóch zawodników zespołu juniorskiego. W 67. minucie na placu gry pojawił się Kamil Jelonkowski oraz Mateusz Miłoś. A w sobotę rywalem MKS będzie lider, Lechia Dzierżoniów.