Facebook

Remis jak porażka [foto, wideo]

Nysa Kłodzko nie zaliczy początku sezonu do udanych. Tym razem kłodzczanie jedynie bezbramkowo zremisowali ze Skalnikiem Czarny Bór. Nysa pomimo sporej przewagi, zwłaszcza w drugiej połowie nie potrafiła sforsować obrony Skalnika, który przyjechał do Kłodzka po jeden punkt i udało mu się go wywieźć.

2. KOLEJKA KOS: MKS NYSA KŁODZKO - LZS SKALNIK CZARNY BÓR 0:0
Sędziowali: Radosław Bielak jako główny oraz Nawrot i Miętkiewicz jako asystenci (PPN Świdnica). Nysa: Niewęgłowski - Konowalczyk, Madej, Kulak, Syper, Stopa, Głasek (51 Bąk), Wojtal, Cebulski, Tracz (62 Ciupider), Kaletka (71 Jasków). Skalnik: Jaskółowski - Grzelak, Pokrzywa, Pyrdoł, Skoczeń, Poręba, K. Maliszewski, Niemiec, A. Maliszewski, Witek (89 Wyszowski), Mastej (75 Szczepaniak).

Dostępna jest GALERIA ZDJĘĆ.

Ponownie nie pomyliliśmy się w kwestii wyjściowego składu Nysy. Paweł Adamczyk postawił dokładnie na tę samą jedenastkę co w meczu z Zamkiem Kamieniec Ząbkowicki (red. 1:1). Z kolei jedna zmiana zaszła na ławce rezerwowych, na której zabrakło Jarosława Dędysa. Zastąpił go wracający po kontuzji Tomasz Bąk.

- Szkoda straconych punktów (...) nie zgodzę się, że chcieliśmy wygrać najmniejszym nakładem sił. Czekaliśmy na swoje okazje w kontrataku - powiedział trener Adamczyk po spotkaniu w Kamieńcu Ząbkowickim. Być może, ale pierwsza połowa pojedynku ze Skalnikiem była niemal bliźniaczo podobna do tej z Zamkiem, z tym wyjątkiem, że Nysa była jeszcze bardziej bezradna w ofensywie i zupełnie nie potrafiła zagrozić bramce Skalnika. Jako potwierdzenie niech posłuży fakt, że podopieczni Pawła Adamczyka pierwszy, celny strzał oddali dopiero w 37. minucie gry. Uderzenie Wojtala było jednak zbyt lekkie, aby sprawiło jakiekolwiek kłopoty Jaskółowskiemu. Natomiast Skalnik wbrew pozorom nie ograniczył się do desperackiej obrony bezbramkowego remisu i chciał grać, próbując nawet wypracować sobie jakąś sytuację strzelecką. Na próbach i to dość kiepskich się skończyło, ponieważ ani razu nie zmusili Niewęgłowskiego do większego wysiłku.

Po zmianie stron Nysa przejęła inicjatywę, a z czasem, gdy przyjezdni opadli z sił i na boisku zrobiło się więcej miejsca kontrolowała boiskowe wydarzenia. To jednak nie przyniosło oczekiwanego efektu w postaci bramek. Najbliżej szczęścia był Jasków. Precyzyjnie z dystansu uderzył Wojtal, futbolówkę do boku odbił Jaskółowski, a tam znalazł się Syper, który dograł do rezerwowego Nysy, ale ten pomylił się z kilku metrów. Bramkarz Skalnika nie dał się również zaskoczyć po uderzeniu głową Sypera, a strzał Cebulskiego niewiele minął prawy słupek. W doliczonym czasie gry goście mogli zdobyć trzy punkty, na szczęście uderzenie z dalszej odległości nieznacznie minęło bramkę Niewęgłowskiego.

Tym samym mecz zakończył się bezbramkowym remisem, z którego cieszą się tylko w Czarnym Borze. Skalnik jak przystało na beniaminka przyjechał do Kłodzka nie przegrać i to mu się udało. Z kolei Nysa jako spadkowicz straciła dwa punkty i nie ma co ukrywać - tymi dwoma remisami słabo zaczęła sezon, a przed nimi trudny, wyjazdowy mecz z Piastem Nowa Ruda (24.08.), który ma już na swoim koncie sześć punktów, a w tej kolejce pokonał aż 9:0 Kryształ Stronie Śląskie.

Statystyki meczu:
Nysa - Skalnik
Strzały celne: 5-0
Strzały niecelne: 20-6
Spalone: 1-2
Rzuty rożne: 6-7
Faule: 14-13
Żółte kartki: 0-0
Czerwone kartki: 0-0

Stal Świdnica - Iskra Jaszkowa Dolna 2:2
Kryształ Stronie Śląskie - Piast Nowa Ruda 0:9
Karolina Jaworzyna Śląska - Zamek Kamieniec Ząbkowicki 4:4
Sparta Ziębice - Pogoń Pieszyce 1:3
Piławianka Piława Górna - Trojan Lądek Zdrój 4:4
Unia Złoty Stok - Zjednoczeni Żarów 3:1
Victoria Świebodzice -  LKS Bystrzyca Górna 4:0