Facebook

Garść kadrowych informacji

Dramatyczna staje się sytuacja zarówna punktowa jak kadrowa Nysy Kłodzko na czwartoligowym froncie. Nikt przed sezonem nawet w najczarniejszych myślach nie przypuszczał, że po starcie rozgrywek z różnych powodów będzie brakować sześciu graczy.

Już na inauguracje kontuzji nabawił się największy walczak zespołu, Marcin Syper. Diagnoza fatalna, bo piłkarz uszkodził więzadła w kolanie, a to oznacza roczną przerwę w grze. Podobny los kilka meczów później spotkał Pawła Milewskiego i jego także czeka podobna pauza. W międzyczasie do pracy za granicę wyjechał Daniel Grzegorzewski oraz Jarosław Dędys. Najbliżej powrotu do zdrowia jest Andrzej Marks. Uraz w ostatnim meczu nie ominął także samego szkoleniowca, który zmuszony był opuścić plac gry. Trener Paweł Adamczyk chociaż ma 45 lat to była to jego pierwsza kontuzja odkąd wrócił do Nysy po zakończeniu zawodowej kariery. Na szczęście to tylko drobny uraz. Po odejściu tak wielu piłkarzy i kontuzjach nie da się tak łatwo tego nadrobić. Te ubytki są wyraźne i przekładają się na wyniki. Ponadto z gry w zespole zrezygnował bramkarz Marcin Margasiński, po tym jak stracił miejsce między słupkami na rzecz Jana Borkowskiego. Drużynie mógłby pomóc Artur Pawlik, Maciej Gąsienica, Rafał Głasek, ale z różnych powodów nie mogą (nie chcą?). W tym przypadku trener Paweł Adamczyk w meczu z AKS Strzegom będzie musiał skorzystać z kilku zawodników z drużyny juniorów starszych. 

Nysa rozpoczyna walkę w Pucharze Polski

W środowe popołudnie trzeba będzie zapomnieć na chwilę o rozgrywkach i stanąć do walki o Puchar Polski. Nysa Kłodzko w pierwszej rundzie zmierzy się z A Klasowym rywalem.

Rywalem drużyny Pawła Adamczyka w 1/16 finału będzie Włókniarz Kudowa Zdrój. Trener Paweł Adamczyk na mecz zabierze przede wszystkim juniorów i graczy, którzy w ostatnim czasie mniej  grali w czwartej lidze lub mają zaległości treningowe. Pojedynek rozegrany zostanie 26 września (16:00) na kudowskim boisku. W przypadku awansu Nysa zagra ze zwycięzcą spotkania Unia Bardo - Orzeł Ząbkowice Śląskie

Wywiady pomeczowe

Dostępne są komentarze pomeczowe ze spotkania Nysa Kłodzko - Olimpia Kowary (0:4). O podsumowanie spotkania zapytaliśmy zawodnika Nysy Kłodzko, kapitana Pawła Madeja oraz trenera Olimpii Kowary, Marka Sietraka.

Blamaż seniorów [foto, wideo]

O meczu z Olimpią Kowary kłodzczanie będą chcieli jak najszybciej zapomnieć. Kłodzczanie przegrali aż 0:4, a ponadto Nysa straciła trenera Pawła Adamczyka, który musiał opuścić boisko z powodu kontuzji oraz Michała Wojtala, bo ten otrzymał czerwoną kartkę.

Dostępna jest GALERIA ZDJĘĆ.

Zapowiedź: Szpital w Nysie, a w sobotę mecz z Olimpią

Przed kolejnym spotkaniem w czwartej lidze powiększyła się grupa kontuzjowanych graczy. W sobotę (22.09.) zespół Pawła Adamczyka czeka starcie z Olimpią Kowary. Jeśli nie teraz zwycięstwo, to kiedy? – zastanawiają się kibice.

Już tydzień temu kłodzczanie bliscy byli wywalczenia pierwszych trzech punktów, ale do zwycięstwa zabrakło Nysie dwóch minut. Ostatecznie pojedynek z Orlą Wąsosz zakończył się wynikiem 1:1 po golu w 91. minucie gry.

Stracone zwycięstwo [foto, wideo]

Nysa Kłodzko zremisowała 1:1 z Orlą Wąsosz, tracąc zwycięstwo w doliczonym czasie gry. Kłodzczanie wyszli na prowadzenie po pięknej bramce Kamila Kowalskiego (na zdjęciu z prawej). Później drużynie Pawła Adamczyka udało się podwyższyć rezultat, ale wydaje się prawidłowej bramki nie uznał sędzia.

Dostępna jest GALERIA ZDJĘĆ.

Zapowiedź: Orla zawita do Kłodzka

Nysa w najbliższym czasie będzie miała atut własnego boiska. Kłodzki zespół czekają teraz cztery pojedynki na własnym stadionie. To jedyna pozytywna informacja, bo z każdym meczem sytuacja kadrowa wygląda coraz gorzej. Teraz ze składu wypadło kolejnych dwóch graczy. W sobotę (15:00) zespół Pawła Adamczyka czeka pojedynek z Orlą Wąsosz.

Kłodzczanie najbliższe cztery kolejki rozegrają na własnym stadionie. Za tydzień wjazdowy pojedynek z Olimpią Kowary rozegrany zostanie na stadionie Nysy (z uwagi na remont boiska w Kowarach), a później zgodnie z regulaminem czekają  mecze z AKS Strzegom i Łużycami Lubań.

P. Adamczyk: "Gramy to na co nas stać"

Po raz kolejny w tym sezonie czwartej ligi z porażki musiał się tłumaczyć trener Paweł Adamczyk. Jednak bardziej martwi kolejny ubytek w kadrze Nysy.

- Gramy to na co nas aktualnie stać. Piast po awansie wzmocnił się, a my znacznie osłabiliśmy.

- Dodatkowo ze składu z powodu kontuzji wypadł nam Marcin Syper i Andrzej Marks. A za kilka dni za granicę wyjeżdża Daniel Grzegorzewski.

- W pierwszej połowie nasza gra nie wyglądała źle. Dość przypadkowo stracona bramka ustawiła mecz.

Zasłużona porażka Nysy

Nysa Kłodzko przegrała 1:2 z Piastem Nowa Ruda, a jedyną bramką zdobył Sylwester Jaskułowski. Porażka kłodzczan była w pełni zasłużona, ponieważ noworudzianie byli zdecydowanie lepsi i w pełni zasłużyli na cenne trzy punkty.

Zapowiedź: Derbowy pojedynek Nysy

W sobotę szykują się czwartoligowe derby, a trener Paweł Adamczyk ma spory ból głowy. W sobotnim spotkaniu zabraknie dwóch podstawowych zawodników Nysy. Wtedy to kłodzczanie zagrają na wyjeździe z Piastem Nowa Ruda.

Kłodzczanie w końcu zaczęli strzelać gole i gromadzić punkty, jednak wciąż kibice czekają na pierwsze zwycięstwo Nysy na boiskach czwartej ligi. A o wywalczenie kompletu punktów będzie teraz bardzo trudno. Ze składu na pojedynek z Piastem wypada dwóch czołowych zawodników, którzy w ostatnich dwóch meczach zdobywali gole dla Nysy.