Facebook

Wypowiedzi po meczu Nysa - Górnik


Poniżej wypowiedzi po meczu Nysy Kłodzko z Górnikiem Boguszów-Gorce:

Trener Kamil Krzywda, MKS Nysa Kłodzko:
- To był bardzo ważny mecz dla nas, byliśmy zdecydowanie lepsi w tym meczu od rywala. Po tej bramce dla Górnika wkradło się w nasze poczynania trochę nerwowości, ale po przerwie udowodniliśmy, że to my zasługujemy na trzy punkty.
- O wygranej zadecydowała nasza skuteczność. Sytuacje stwarzane potrafiliśmy zamienić na gole, a do tego konsekwentna gra w obronie, zdominowaliśmy środek pola i nie licząc tego wspomnianego fragmentu, gdy straciliśmy gola, byliśmy zespołem lepszym.

Trener Rafał Siczek, Górnik Boguszów-Gorce:
- Nysa pokazała, że stać ją na awans i jest jedną z lepszych drużyn w tej lidze. Wiedzieliśmy że czeka nas ciężki pojedynek. Do końca nie wypełniliśmy założeń taktycznych, a przeciwnik wykorzystał swoje sytuacje i wygrał zasłużenie.
- Myśmy zrobili dwa awanse, najpierw do A Klasy, a później do ligi okręgowej. Naszym pierwszym celem było spokojnie utrzymanie się i zajęcie miejsca w środkowej tabeli. Ułożyło się tak, że jesteśmy wysoko, na trzecim miejscu. My mamy młody zespół, dużo jeszcze nauki, pracy i zdobywania doświadczeń przed moimi piłkarzami i na ten awans trzeba jeszcze poczekać.

Trener Krzysztof Konowalczyk, MKS Nysa Kłodzko:
- Zdecydowanie przeważaliśmy od pierwszej do ostatniej minuty. Prowadziliśmy grę, atakowaliśmy, wiedzieliśmy, że wygramy, musieliśmy zrobić swoje.
- Trzy dni temu zanotowaliśmy mała wpadkę (0:0 w Piławie Górnej - red.), to był wypadek przy pracy, przeważaliśmy całym zespołem, w pewnym momencie graliśmy jednym obrońcą, bo Piławianka tak się broniła, ale nie udało się zdobyć gola. Teraz rywale jak przegrywali to musieli się otworzyć, aby strzelić bramkę.

Patryk Ostrowski, Górnik Boguszów-Gorce:
- Spodziewaliśmy się, że Nysa podejdzie do tego meczu bardzo zmotywowana. Po stracie dwóch bramek, zagraliśmy wysoko, szybko chcieliśmy odrobić straty. Udało się zdobyć kontaktowego gola, były okazje do doprowadzenia do remisu, odkryliśmy się, ale po stracie trzeciej bramki już się nie podnieśliśmy.

Sule Ayinla, MKS Nysa Kłodzko:
- Pierwsza połowa była w bardzo dobra w naszym wykonaniu, ale popełniliśmy kilka błędów, nie ustrzegliśmy się przed stratą bramki. W drugiej połowie przeważaliśmy, co podsumowaliśmy zdobyciem dwóch bramek. W całym meczu byliśmy lepsi i zasłużenie wygraliśmy.