Facebook

Wypowiedzi po meczu Nysa - Zamek


Wypowiedzi zawodników, trenerów obydwu drużyn oraz prezesa kłodzkiego, Bogdana Bachmatiuka, po meczu Nysy z Zamkiem:

Prezes Bogdan Bachmatiuk, MKS Nysa Kłodzko:
- Chłopacy pokazali klasę, pokazali, że każdy musi się z nimi liczyć, że umieją grać w piłkę. Popracowaliśmy ciężko i mamy to, do czego dążyliśmy. Gratulacje dla trenerów i zawodników, ale także chciałbym złożyć podziękowania dla burmistrza i Urzędu Miasta, bo to dzięki nim mamy fundusze, które pozwoliły awansować i pozwolą grać w czwartej lidze. Dziękuje także wszystkim ludziom dobrej woli, którzy przyczynili się do awansu.  

Wojciech Brzózka, Zamek Kamieniec Ząbkowicki:
- Myśmy niewiele mogli zrobić, rywale byli lepsi z gry, dobrze ułożeni taktycznie. Ciężko było im się dzisiaj przeciwstawić. Z przebiegu gry sam wynik jest za duży. Mieliśmy też swoje sytuacje, ale Nysa była po prostu lepsza. Gratulacje z wywalczenia awansu.

Trener Krzysztof Konowalczyk, MKS Nysa Kłodzko:
- W pierwszej połowie chcieliśmy uniknąć straty bramki, bo w ostatnich meczach mieliśmy problem z zachowaniem czystego konta na początku spotkania. To się udało, do tego dołożyliśmy dwa trafienia i plan na pierwsze 45. minut był zrealizowany w stu procentach. Po zmianie stron musieliśmy być nadal skoncentrowani, bo 2:0 to niebezpieczny wynik. Przeciwnik nie grał źle, długo utrzymywali się przy piłce, nie zasłużyli na taki wynik, nam już potem wychodziło wszystko. Jest 5:0, mamy czwartą ligę i tylko się cieszyć.
- Teraz możemy zagrać swobodniej w ostatnim meczu przeciwko drużynie z Jedliny-Zdroju, nie ma takiego ciśnienia. Będziemy chcieli wygrać i zakończyć sezon z awansem na pierwszym miejscu.

Trener Arkadiusz Albrecht, Zamek Kamieniec Ząbkowicki:
- Szybko stracona bramka ustawiła mecz, brakowało nam w pierwszej jak i w drugiej połowie takiej mocy, a to wynikało z wielu czynników – musimy trenować po prostu. Zespół z Kłodzka był tutaj faworytem, ten wynik 0:5 to był najniższy wymiar kary, bo mogliśmy przegrać znacznie wyżej.
- Liczyłem, że postawimy opór, będziemy bardziej zdeterminowani, a dziś graliśmy tak, jakbyśmy grali w Afryce. Myśmy próbowali utrzymywać się przy piłce, a Nysa bardzo dokładnie wyprowadzała kontry i była skuteczna, zwłaszcza przy stałych fragmentach gry. Straciliśmy trzy bramki po stałych fragmentach gry. Gratulacje dla Nysy Kłodzko.

Trener Kamil Krzywda, MKS Nysa Kłodzko:
- Pracowaliśmy ciężko cały rok na to i zasłużenie awansowaliśmy do IV ligi. Były momenty zwątpienia, że się nie uda, że potracone punkty z niektórymi zespołami pokrzyżują nam plany, ale udało się. Chcemy postawić kropkę nad i w ostatnim meczu w Jedlinie-Zdroju awansować z pierwszego miejsca.
- Gratulacje jeszcze raz dla wszystkich, dla tych, którzy nas wspierali, wiem, że takie osoby były i za to im bardzo dziękuje. Byli też tacy, którzy czekali na nasze potknięcia. Z tego miejsca ich pozdrawiam i mam nadzieje, że ich uciszyliśmy.
- Stać nas na grę w czwartej lidze nie tylko o utrzymanie, ale i o coś więcej.