Facebook

WYWIAD: "Nie żałuję przyjścia do Nysy"


Jeszcze w poprzednim sezonie mało kto o nim słyszał. Strzelał bramki dla A Klasowej Łomniczanki Stara Lomnica. Wystarczyło pół roku w barwach Nysy, aby szybko zadomowił się na czwartoligowych boiskach. Rozmowa z 20-letnim Grzegorzem Dereniem, najskuteczniejszym zawodnikiem kłodzkiego zespołu w rundzie jesiennej.

Twój debiut w Nysie to było prawdziwe wejście smoka na czwartoligowe boiska.
GRZEGORZ DEREŃ: - Przyznam szczerze, że stresowałem się przed pierwszym meczem z Unią Bardo. Trener wystawił mnie w pierwszym składzie, ale gdy strzeliłem pierwszą bramkę to dodało mi to wiary i później było coraz lepiej. Do klubu przyszedłem jako napastnik, więc każdy oczekiwał ode mnie, żebym strzelał bramki. Te dwa trafienia w pierwszym meczu pokazały mi, że dam sobie radę w czwartej lidze.

Z ośmioma trafieniami jesteś najskuteczniejszym zawodnikiem Nysy, więc powody do zadowolenia są.
- Wiadomo, miałem lepsze i gorsze momenty w rundzie. Cieszę się, że swoimi golami pomogłem Nysie zdobywać punkty. Przyszedłem do Kłodzka, aby rozwijać się piłkarsko i tym samym sprawdzić się na wyższym poziomie.

Pokazałeś młodym zawodników z niższych klasy rozgrywkowych na naszym terenie, że w Kłodzku można się pokazać. 
- Przed transferem miałem obawy. Nie byłem pewien czy to dobry pomysł iść do Nysy z tego ze względu, że po prostu obawiałem, że nie wywalczę sobie miejsca i będę przesiadywał na ławce. Z perspektywy czasu nie żałuję tego ruchu. Teraz wiem, że warto zaryzykować i pójść grać do wyższej ligi, zwłaszcza, że szkoleniowiec nie boi się stawiać na młodych graczy.

Siódme miejsce na półmetku rozgrywek to twoim zdaniem dobra pozycja wyjściowa przed rundą rewanżową? 
- Przed startem sezonu siódmą lokatę bralibyśmy w ciemno. Każdy z nas żałuje, że nie udało się zdobyć więcej punktów z drużynami z dołu tabeli. Brakowało odpowiedniej motywacji do meczu z tymi rywalami, Jednak pozycja wyjściowa przed wiosną nie jest zła.

Ważny będzie początek rundy rewanżowej, a ten do łatwych nie będzie należał.
-  Zwłaszcza dwa pierwsze mecze nie będą łatwe. Unia Bardo będzie chciała się zrewanżować za porażkę, a jak wiadomo będą to derby w których nikt nie chce przegrać. Z kolei Polonia Trzebnica miała wyższy cel niż utrzymanie się, a zimą na pewno wzmocniła się. Wiosną będzie dla nas o wiele trudniejsza, jednak jestem pewien, że udźwigniemy ten ciężar.