Facebook

Strajk sędziów: będzie paraliż?


Do strajkujących sędziów z podokręgu kłodzkiego dołączyli sędziowie z okręgu świdnickiego. Poznaliśmy w tej sprawie stanowisko prezesa Andrzeja Padewskiego. Szykuje nam się paraliż rozgrywek ligowych? 

Od początku rundy wiosennej kłodzcy sędziowie protestują wobec „braku reakcji ze strony DolZPN na zgłaszany przez sędziów w sierpniu 2017 roku problem niskich ekwiwalentów sędziowskich”. Zdaniem arbitrów obiecano im rocznie podnoszenie stawek o rewaloryzację, do czego nie doszło.

W środę do protestu dołączyli sędziowie z okręgu świdnickiego. Arbitrzy w związku z bardzo niską podwyżką zaproponowaną przez DZPN (o 2% w sezonie 2018/2019, czyli o wskaźnik inflacji na rok 2018), złożyli urlopowania od 27 kwietnia 2018 roku.

W wyższych ligach udało się ten problem rozwiązać, obsadzając pojedynki arbitrami z podokręgu wałbrzyskiego i świdnickiego (w miniony weekend jeszcze nie strajkowali). Protest najbardziej uderzył w zespoły młodzieżowe i drużyny seniorskie występujące w B-Klasie w kłodzkim regionie. Zgodnie z regulaminem, mimo braku sędziów mecze musiały się odbyć. Obowiązek organizacji osób, które wcielą się w rolę arbitrów, spoczywał na klubach. W Kłodzku w meczach o mistrzostwo klasy okręgowej trampkarza i młodzika w rolę arbitrów wcielili się prezes klubu i kierownik drużyny (jak na zdjęciu). Podobne sytuacje miały miejsce przy okazji innych pojedynków ligowych.

W czwartek we Wrocławiu w siedzibie DZPN odbyło się spotkanie prezesa Andrzeja Padewskiego z przewodniczącymi Kolegiów Sędziów i przewodniczącym KS DZPN w sprawie ekwiwalentów. Prezes DZPN zaproponował od nowego sezonu 2018/2019 podwyżkę w wysokości 10 zł brutto na każdym poziomie rozgrywkowym, tj. od IV ligi do młodzików dla sędziego i sędziego asystenta.

W następnych sezonach wartość ekwiwalentu ma być podwyższana o wskaźnik inflacji podany przez GUS. Propozycja nie podlegała żadnym negocjacjom. Była wcześniej uzgodniona z prezesami OZPN-ów. Jak podają sędziowie, stanowisko prezesa jest rygorystyczne. „Kto nie chce sędziować za te stawki to nie musi, będą w razie braków będą sędziować sędziowie klubowi. Kto nie chce sędziować w tym sezonie może złożyć licencję, a na nowy sezon nie wykupywać nowej. Na wyższe stawki nie ma jakichkolwiek szans. Decyzja należy do każdego sędziego. Sędziowie z Wrocławia, Legnicy i Jeleniej Góry nie mówili nic o żadnej akcji protestacyjnej.” – dowiadujemy się komunikatu przekazanego przez Kolegium Sędziów w Świdnicy.

Czekamy więc na dalszy rozwój wypadków…