Facebook

Wypowiedzi pomeczowe: Nysa - Trojan


O podsumowanie meczu Nysy z Trojanem poprosiliśmy cztery osoby:
- Kamil Kowalski
- Przemysław Sasinowski
- trener Kamil Matusik
- Paweł Milewski

Kamil Kowalski, napastnik Nysy Kłodzko:
- Wiedzieliśmy, że czeka nas niełatwy mecz. Trojan to dobra drużyna i byliśmy przygotowani na ciężką przeprawę, Zagraliśmy jednak to czego wymagał od nas trener i mogliśmy cieszyć się z trzech punktów.

Kamil Matusik, trener Trojana Lądek Zdrój:
- Nysa wygrała z nami zasłużenie. Rywale popełnili mniej błędów i mogli cieszyć się ze zwycięstwa. Mieliśmy swoje założenia, ale nie udało się ich zrealizować, w taki sposób, jakich oczekiwałem od swoich zawodników. Drużynie z Kłodzka życzę awansu do czwartej ligi, a my skupiamy się na kolejnych meczach w których powalczymy o punkty pozwalające nam na utrzymanie się w lidze.

Przemysław Sasinowski, obrońca Nysy Kłodzko:
- Warunki pogodowe nie sprzyjały grze. Mocno padający deszcz, nasiąknięte wodą boisko utrudniało grę obydwu drużynom. Szybko strzelone gole na początku spotkania, jak i drugiej połowy, powodowało większy spokój i kontrole na boisku.
Założyliśmy pressing na przeciwnika. To powodowało dużo błędów indywidualnych u przeciwnika, a nam sytuacje strzeleckie. Zostawiliśmy sporo zdrowia na boisku i zasłużenie wygraliśmy te zawody.

Paweł Milewski, pomocnik Trojana Lądek Zdrój:
- Pierwsza połowa dość wyrównana. Szkoda niewykorzystanych przez nas sytuacji i straconej bramki tuż przed przerwą. W drugiej połowie Nysa szybko dołożyła dwie bramki i kontrolowała wydarzenia na boisku. Mimo porażki to na tle lidera zaprezentowaliśmy się dość dobrze.