Facebook

Niełatwe zwycięstwo. Dublet Tracza


Duet Łukasz Tracz do spółki z Kamilem Kowalski zapewnił trzy gole i wygraną w Makowicach. Duży wkład w dziewiątą wygraną w sezonie miał również bramkarz Szymon Brandl. 

Poniżej relacja oraz galeria zdjęć. O podsumowanie meczu poprosiliśmy jednego z bohaterów meczu, Łukasza Tracza.

10. KOLEJKA: DABRO-MAU MAKOWICE – MKS NYSA KŁODZKO 2:3 (1:1)
Bramki: 1:0 (8), 1:1 Łukasz Tracz (30), 1:2 Kamil Kowalski (50), 2:2 sam. P. Sasinowski (60), 2:3 Łukasz Tracz (74). Nysa: Brandl – Wiącek, Sasinowski, Karykowski, Cebulski, Pierzchalski, Sousa, Gręda, Grzegorzewski, Tracz, Kowalski. 

Dostępna jest GALERIĘ ZDJĘĆ.

Tydzień temu kłodzczanie rywalizowali z beniaminek z Lądka-Zdroju. Teraz przyszło na kolejnego mistrza A Klasy (grupa świdnicka), którzy pierwszy raz w historii występuje na boiskach ligi okręgowej. Nysie przyszło rywalizować z przedostatnim zespołem w tabeli, Dabro-Mau Makowice. Jednak w ostatnich dwóch kolejkach beniaminek zainkasował cztery punkty. U siebie rozgromił 5:0 Spartę Ziębicę, a w ostatniej kolejce zremisował na trudnym terenie w Kudowie-Zdroju.

- Już przed meczem wiedzieliśmy, że nie będzie łatwo. Boisko było bardzo wąskie, co nie sprzyjało naszemu stylowi gry – mówił Łukasz Tracz. Dyspozycje z ostatnim meczów piłkarze z Makowic potwierdzili w 8. minucie, gdy po stałym fragmencie gry wyszli na prowadzenie 1:0. Podopieczni Arkadiusza Albrechta odpowiedzieli w 30. minucie, gdy podanie Kamila Kowalskiego wykorzystał Łukasz Tracz. Wydawało się, że po wyrównującej bramce to kłodzczanie pójdą za ciosem, lecz to gospodarze bliżej byli odzyskania prowadzenia. Tuż przed przerwa Nysę dwukrotnie z opresji ratował Szymon Brandl, w tym raz broniąc w sytuacji sam na sam.

- Przerwa podziałała na nas mobilizująco, bo następną połowę rozpoczęliśmy bardzo dobrze. Efektem tego wyszliśmy na prowadzenie i mieliśmy dodatkowo jeszcze kilka sytuacji do podwyższenia prowadzenia – relacjonował pomocnik Nysy. W 50. minucie swojego 11. gola w sezonie strzelił Kamil Kowalski, który najprzytomniej zachował się pod bramką rywala. Zamiast trzeciej bramki dla przyjezdnych, w meczu ponownie był remis. Dośrodkowanie z bocznej strefy próbował przeciąć Przemysław Sasinowski, ale uczynił to tak niefortunnie, że futbolówka wpadła do siatki.

Trzy punkty Nysie zapewnił do spółki z Kowalskim Łukasz Tracz. Najskuteczniejszy zawodnik Nysy zapisał asystę, a Tracz nie pomylił się w sytuacji sam na sam. Jednak piłkarze z Makowic do końcowych minut walczyli o remis i bliscy byli urwania punktów liderowi. Raz gościom pomogła poprzeczka, w pozostałych sytuacjach kłodzka defensywa i golkiper nie dała się już zaskoczyć. - Styl nie był najlepszy, ale nie on jest najważniejszy. Najważniejsze są trzy punkty, wywalczone na ciężkim terenie – dodał Ł. Tracz.

W następnej serii gier kłodzczanie na własnym stadionie podejmą Kryształ Stronie Śląskie. Mecz rozegrany zostanie w sobotę (19.10.) o godz. 15.00.