Facebook

Zdziesiątkowany sparing


Drugi mecz kontrolny rozegrali piłkarze Nysy Kłodzko. Po spotkaniu z drużyną z czwartej ligi opolskiej tym razem rywalem był inny zespół, występujący na tym poziomie rozgrywkowym.

Trener Arkadiusz Albrecht z uwagi na urazy i choroby nie może w ostatnim czasie korzystać ze wszystkich zawodników. Tak było tydzień temu (z tego tez powodu przełożono mecz z AKS Strzegom), podobnie sytuacja miała miejsce w sobotnim starciu.

Mecz, którym rywalem była Unią Bardo, doszedł do skutku. - Przeciwnik postawił nam wysoko poprzeczkę i pokazał, ile czeka nas jeszcze pracy – mówi Łukasz Tracz (na zdjęciu przy piłce). Kłodzczanie w sparingu tym ulegli 0:5. - Wynik nie odzwierciedla przebiegu meczu. Większość bramek straciliśmy po własnych prostych błędach. Cieszą jednak momenty i sytuacje, które potrafiliśmy sobie stworzyć na tle mocniejszego rywala – dodaje.

Nysa ma za sobą dwa sparingi. Wcześniej zagrała ze Skalnikiem Gracze, ulegając 0:2. - Obecnie w okresie przygotowawczym brakuje nam treningów na pełnowymiarowym boisku i to widać w meczach sparingowych. Jak zaczniemy trenować na wymiarowym boisku, to na pewno uda się wyeliminować większość aktualnie popełnianych błędów, nasza gra się poprawi, a co za tym idzie, wyniki będą korzystniejsze. Jednak w okresie przygotowawczym nie one są priorytetem – wyjaśnia Ł. Tracz.

Za tydzień MKS ma zaplanowaną grę z kolejnym zespołem z czwartej ligi. I także będzie to klub z powiatu ząbkowickiego. Kłodzczanie w dniu 15 lutego zmierzą z Orłem Ząbkowice Śląskie.