Facebook

Zielone światło dla sportu amatorskiego


Piłka amatorska wraca do życia. Drużyny z niższych lig mogą oficjalnie trenować i rozgrywać sparingi. Jednak dopiero od przyszłego tygodnia. 

Podczas piątkowej konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki ogłosił, że odmrożona zostaje aktywność sportowa na terenach otwartych. – Nasze decyzje będą obowiązywać przez 2 tygodnie od przyszłego piątku, żeby wszyscy mogli się odpowiednio przygotować do zmian, ale już teraz musimy być gotowi na różne warianty. COVID-19 jest nieprzewidywalny – powiedział premier.

Od 12 lutego cały sport na świeżym powietrzu. Z piłkarskiej perspektywy to przede wszystkim zielone światło dla lig nieprofesjonalnych – czyli właściwie wszystkich poniżej czwartego szczebla rozgrywkowego. Wtedy oficjalnie można szykować się do startu lig. Tym bardziej że runda wiosenna w czwartej lidzie, gdzie występuje Nysa, startuje w pierwszy weekend marca. Gdyby ten formalny zakaz został przedłużony, start drugiej części sezonu byłby zagrożony.

- Można się dziś jedynie zastanawiać, czy nie dało się tego zrobić wcześniej. Już od początku lutego, czy nawet od połowy stycznia, gdy zazwyczaj amatorski futbol budzi się do życia wraz z nowym rokiem – mówi prezes Nysy, Paweł Wiśniewski. A przygotowania wielu klubów i tak zostały zaburzone, na co narzekał szkoleniowiec MKS. - To wszystko może mieć później wpływ na naszą dyspozycję pod koniec sezonu, gdzie już będzie dużo rozegranych minut - mówił trener K. Konowalczyk.

Kłodzczanie pierwszy mecz ligowy rozegrają 6 marca. Wtedy zmierzą się w Pieszycach z Pogonią. Z kolei tydzień później na własnym stadionie podejmą AKS Strzegom. Dwa tygodnie później niż czwartoligowcy zmagania rozpoczynają zespoły w lidze okręgowej czy A-klasie.