Facebook

Wyrok zapadł, koronawirus wygrywa z futbolem


Piłkarskie rozgrywki amatorskie zawieszone. Na jak długo? Co to oznacza dla Nysy i innych klubów czwartoligowych, co z rozgrywkami klas niższych. 

Podczas środowej konferencji Minister Zdrowia poinformował o najnowszych decyzjach w sprawie pandemii i związanych z nią obostrzeniach. 

Zakazane jest uprawianie sportu na powietrzu oraz zamknięte zostaną obiekty sportowe. Szczegóły będą jednak znane dopiero po opublikowaniu rozporządzenia.  

Rozgrywki w niższych ligach zostają więc zawieszone. Na razie ma to potrwać od 20 marca do 9 kwietnia. - Jeżeli w kwietniu otworzą obiekty, to oczywiście dokańczamy rozgrywki. Myślę, że od 10 lub 17 kwietnia – zapowiada Andrzej Padewski, prezes DZPN Wrocław. 

Kłodzczanie w rozgrywkach czwartej ligi rozegrali dwa mecze. Udało się wygrać na inauguracje 3:2 w Pieszycach, a następnie ulec 1:3 z AKS Strzegom. Z kolie w nadchodzący weekend w naszym regionie miały wystartować rozgrywki ligi okręgowej oraz A-klasy. 

W przypadku, gdyby nie udało się wznowić rozgrywek i dokończyć sezonu to wtedy obowiązują obecne tabele. Dotyczy to zarówno awansów jak i spadków. - Nie ma znaczenia ilość rozegranych spotkań, pauzy, itp., decyduje miejsce w tabeli. Zmiany te zostały wprowadzone przed sezonem 2020/2021 do regulaminów rozgrywek - informuje A. Padewski. 

To czarny scenariusz m.in. dla Nysy Kłodzko, która obecnie plasuje się na 13. miejscu w tabeli czwartej ligi, czyli pierwszym spadkowym. Z kolei rozgrywki, które nie wystartują w tym roku, to kluby będą rozliczeni na podstawie tabel jesiennych.