Facebook

Blamażu ciąg dalszy [foto, wideo]

Kolejne spotkanie zakończyło się wysoką porażką Nysy Kłodzko w IV lidze. Kłodzczanie przegrali 1:6 z AKS-em Strzegom, a honorową bramkę zdobył Konrad Kulak. Z uwagi na kolejne braki kadrowe, trener Paweł Adamczyk musiał uzupełnić zespół juniorami.

Dostępna jest GALERIA ZDJĘĆ.

9. KOLEJKA IV LIGI DOLNOŚLĄSKIEJ: NYSA KŁODZKO - AKS STRZEGOM 1:6 (1:3)
Bramki: 0:1 Mateusz Werner (3), 0:2 Mateusz Werner (4), 0:3 Robert Borkowski (11), 1:3 Konrad Kulak (44), 1:4 Mateusz Werner (57), 1:5 Mateusz  Werner (60), 1:6 Robert Borkowski (65). Sędziowali: Waldemar Socha jako główny oraz Piotr Bajer i Andrzej Socha jako asystenci (Jelenia Góra). Nysa: Borkowski - Galiński, Adamczyk (55 Plata ), Kulak, Cebulski, Stopa (75 Tracz), Madej , Bąk (77 Lemiński), Kaletka (73 Dąbrowski), Ciupider, Suski. AKS: Trawka - Wiśniewski, Adham, Traczykowski, Marszałek, Buryło, Domaradzki (61 Burszta), Borkowski (69 Bielawski), Lenio (Kozioł), Krzyżanowski, Werner (Arendarczyk).

Z podstawowego składu na mecz z AKS wypadło kolejnych trzech graczy. Za czerwoną kartkę pauzuje Michał Wojtal, a trener Paweł Adamczyk nie mógł skorzystać z Kamila Kowalskiego (szkoła) oraz Sylwestra Jaskułowskiego (sprawy prywatne). Obydwie drużyny dobrze znają się jeszcze ze spotkań w lidze okręgowej. - Z Nysą rywalizowaliśmy niejednokrotnie. Teraz także nie będzie to łatwy mecz. Do każdego spotkania podchodzimy bardzo poważnie, bez względu na to jakie miejsce zajmuje rywal w tabeli. Szacunek z naszej strony to podstawa - mówił przed spotkaniem wiceprezes AKS, Ryszard Żmijewski. 

Z uwagi na ubytki kadrowe w meczu znalazło się czterech juniorów: Lemiński, Plata, Ciupider i Suski. Ostatnia dwójka zawodników zadebiutowała w czwartej lidze od pierwszej minuty. - Kiedy przyszedłem do szatni myślałem, że nie wyjdę w pierwszym składzie, lecz trener powiedział ze wraz z moim kolega z juniorów Dawidem wyjdziemy w pierwszej jedenastce. Od samego początku narzuciliśmy sobie duże tempo i daliśmy z siebie sto procent - mówił napastnik Kamil Suski.

Pojedynek wyśmienicie rozpoczął się dla gości, którzy już po czterech minutach prowadzili 2:0, a dwukrotnie do siatki trafił Mateusz Werner. Zawodnik kilka minut później mógł skompletować hat-tricka, ale trafił w poprzeczkę. Z kolei w 6. minucie przed szansą zdobycia gola stanął Suski, którego prostopadłym podaniem obsłużył Galiński, ale lepszy w starciu z 17-latkiem był bramkarz AKS. Dziesięć minut później było już po meczu, gdy wynik na 3:0 podwyższył Robert Borkowski. W 15. minucie po dośrodkowaniu Galińskiego główkował Kaletka, a piłka w niewielkiej odległości minęła słupek bramki strzeżonej przez Trawkę. Kłodzczanom udało się zmniejszyć rozmiary porażki tuż przed przerwa, gdy do siatki bezpośrednio z rzutu wolnego trafił Konrad Kulak.  

W drugiej części meczu katem Nysy okazał się ponownie Werner, który dołożył kolejna dwa trafienia. Najpierw trafił do siatki w 57. minucie, a po godzinie gry miał już na swoim koncie cztery gole. Wynik w 65. minucie na 6:1 ustalił Borkowski. W drugiej części gry debiuty ligowe zaliczyli dwa inni juniorzy, Mateusz Plata oraz Bartłomiej Lemiński. - Wynik pozostawiam bez komentarza. Mieliśmy parę sytuacji, lecz zabrakło odrobinę szczęścia i dokładności. Mam nadzieję, że jeszcze będę miał okazję wystąpić w pierwszym zespole Nysy - mówił po meczu K. Suski. W kolejnym meczu kłodzczanie zagrają z Łużycami Lubań. Mecz zostanie rozegrany w niedzielę (07.10.) o godz. 15:00. 

Łużyce Lubań - Olimpia Kowary 2:5
Piast Żmigród - Karkonosze Jelenia Góra 1:3
Nysa Zgorzelec - Pogoń Oleśnica 2:3
Sokół Wielka Lipa - GKS Kobierzyce 2:1
Miedź II Legnica - Granica Bogatynia
Orkan Szczedrzykowice - Piast Nowa Ruda
Piast Zawidów - Orla Wąsosz