Facebook

MKS Nysa Kłodzko 6:0 LKS Iskra Jaszkowa Dln V
Mecz
5. kolejka
MKS Nysa Kłodzko 6 : 0
LKS Iskra Jaszkowa Dln V
10-09-2016 16:00
 Sule Ayinla 1 7'    
 Adam Bońkowski 1 10'    
 Łukasz Tracz 1 11'    
 Adam Bońkowski 1 24'    
 Sule Ayinla 1 25'    
 Sule Ayinla 1 40'    

Nysa: Niewęgłowski – Konowalczyk (54 Fedorec), Syper (56 Sasinowski), Osicki, Cebulski, Ciupider (69 Horka), Bońkowski, Tracz (73 Słomka), Kowalski (71 Janowicz), Pierzchalski, Ayinla.

Na ławce rezerwowej na próżno było szukać Kamila Krzywdy. Brak trenera był efektem kary otrzymanej za usunięcie z ławki trenerskiej podczas spotkania z Unią Złoty Stok. Szkoleniowiec otrzymał jeden mecz dyskwalifikacji i cały mecz oglądał z wysokości trybun. Z kolei między słupkami zobaczyliśmy Daniela Niewęgłowskiego, który zastąpił zmagającego się z dolegliwościami Jana Borkowskiego.
- Nie spodziewałem się tak łatwego zwycięstwa w derbach i to w takich rozmiarach – cieszył się po spotkaniu K. Krzywda. Już po upływie 11. minut losy meczu były rozstrzygnięte. Kłodzczanie wygrywali 3:0, a worek z bramkami otworzył w 7. minucie Sule Ayinlia który wykorzystał dośrodkowanie Tomasza Pierzchalskiego. Nie minęło 180 sekund, a mieliśmy kolejne dwie bramki. Tym razem asystował Sule, który przechwycił futbolówkę i obsłużył podaniem Adama Bońkowkiego. Po chwili gola na swoim koncie miał Łukasz Tracz, gdy uderzeniem głową zakończył składną akcje drużyny.
Po 25. minutach gry było już 5:0. Najpierw swoje drugie trafienie zdobył Bońkowski, a zaraz po nim także Sule. Nigeryjski zawodnik Nysy tuż przed przerwą skompletował hat-tricka. Odebrał futbolówkę przed polem karnym Pawłowi Adamczykowi i w 41. minucie ustalił wynik spotkania. - Byliśmy w tym meczu drużyną piłkarsko lepszą i to w każdym elemencie gry. Moim podopiecznym należą się duże brawa za to derbowe spotkanie, a dla rywali był to najniższy wymiar kary – podsumował kłodzki szkoleniowiec.
Po zmianie stron Nysa zwolniła tempo, ale sytuacji do podwyższenia rezultatu jej nie brakowało. Ponadto na placu gry szansę dostali zmiennicy, a wśród nich był debiutujący w seniorskim zespole Grzegorz Janowicz. – Teraz świętujemy, ale powoli skupiamy się na kolejnym przeciwniku. A czeka nas kolejny trudny rywal jakim jest drużyna Niemczanki Niemcza –  dodał na koniec K. Krzywda.